Joanna Parafianowicz

Jak poradzić sobie z krytyką? 10 kroków

Należę do osób aktywnych w wielu sferach życia. Poza domem i prowadzeniem kancelarii, tworzę m.in. Pokój Adwokacki, Prawnicy Kochają Inaczej, Adwokatura jest także kobietą. Piszę także felietony do Rzeczpospolitej i robię kilka innych rzeczy, które angażują mnie bez reszty. Lubię myśleć, że nie spoczywam na laurach. Ciągle do czegoś dążę, o coś się staram, z jakiegoś powodu wypruwam sobie żyły. Tego – jak żyję i co z tego życia wychodzi – nie sposób byłoby nazwać minimalistycznym. Przeciwnie, jestem pełną gębą maksymalistką. Biorę na siebie odpowiedzialność na wielu płaszczyznach, zaciągam zobowiązania w różnych formach, stale mam jakieś pomysły, a od pomysłów blisko do planów. Te zaś zwykle realizuję.

Wiem zatem doskonale, że jeśli decydujesz się robić COŚ, coś więcej niż przeciętny człowiek, w podobnej do Ciebie sytuacji życiowej, będziesz narażona/narażony na krytykę. Ta zaś będzie przybierać rozmaite formy i rozmiary. Raz będzie to polemika z Twoimi poglądami, innym razem z Tobą, a nawet Twoim wyglądem. Jedno jest jednak pewne, wybijając się, choćby odrobinę, ponad przeciętną, wywołasz emocje, a one dadzą ujście słowom. Pamiętaj więc, że żyjemy w czasach, w których – głównie za sprawą internetu – każdy ma niemal nieograniczone prawo opiniowania – każdego i wszystkiego – i z prawa tego rezygnować nie zamierza. Dlatego warto mieć świadomość jak ważna jest umiejętność radzenia sobie z krytyką, która (masz to jak w banku!) Cię spotka. Bez tego nie będziesz w stanie realizować swoich pomysłów, spełniać się, mieć energii do zmieniania świata na lepsze. Krótko mówiąc – nie będziesz szczęśliwym człowiekiem. Dlaczego? Z powodu ulegania cudzym poglądom.

Arystoteles twierdził ponoć, że krytyka to coś, czego z łatwością można uniknąć, nie mówiąc nic, nie robiąc nic i będąc niczym. Trudno powiedzieć, jakich rad filozof mógłby nam dziś udzielić zapytany o to, jak z krytyką żyć, ja jednak podjęłam próbę spisania w 10 punktach tego, co sprawdza się w moim przypadku. Co istotne, lekturę punktów od 1 do 9 można przerwać w dowolnym momencie, ograniczając się do ostatniej pozycji na liście!

  1. Krytyka nie jest z definicji zła

Każdy ma prawo do oceniania postaw i zachowań innego człowieka. Kluczowa jest więc nie sama krytyka (treść), lecz jej forma. Polemika – bardzo proszę. Niegrzeczna pyskówka, niemerytoryczna wypowiedź – ona też się z pewnością zdarzy. Pamiętaj jednak, że świadczyć będzie ona źle – nie o Tobie jednakże, lecz – o autorze wypowiedzi. Ty nie idź tą drogą.

  1. Jeśli jesteś kobietą, przeżywasz podwójnie

Kobiety tak mają, że wszystkim się przejmują, przynajmniej większość z nas. Uwaga, która z perspektywy mężczyzny mogłaby być nic nie znaczącą wypowiedzią umykającą pamięci tuż po jej wypowiedzeniu, przez panie jest zwykle analizowana pod kątem historycznym (czy kiedyś pisał/pisała podobnie, czy tylko ja tego nie zauważałam), językowym (co dokładnie autor miał na myśli i czy to, co i ja we wpisie wyczytałam? i celowościowym (czy ktoś chciał mi sprawić przykrość?). Pamiętaj zatem, że prawdopodobnie każdy komentarz, którego nie zakwalifikujesz jako peanu na Twą cześć, zaboli.

  1. Hejter też człowiek

Każdy z nas miewa lepsze i gorsze chwile. Bywają dni, które zaczynają się źle i tak samo się kończą. Na to, co, do kogo i jak mówimy lub piszemy wpływ ma zarówno jednostkowy humor jak i suma rozmaitych życiowych doświadczeń – niepowodzeń, kłótni, czerwonej fali na światłach. W takich okolicznościach może się zdarzyć kilka słów za wiele. Miej zatem świadomość, że za nieprzychylnym Ci komentarzem jest człowiek. Czasami warto być dla niego wyrozumiałym. Podobnie z resztą, jak i dla siebie.

  1. Nie każdym wypada się przejmować

Podstawa funkcjonowania między ludźmi, nie tylko w realu ale i w internecie – to szacunek. Nie musisz zatem przejmować się komentarzami pochodzącymi od osób, których nie szanujesz i które nie szanują Ciebie. Ważne powinno być dla nas tylko to, co pochodzi od osób nam bliskich. Nie bez powodu przecież są naszymi bliskimi.

  1. Policz do 10

Możesz też policzyć do 100 lub do 1000. Skuteczne jest także wstawienie prania, wezwanie kogoś do zapłaty czy napisanie pozwu. Kluczowe jest jednak to, aby opóźnić reakcję, nie odpowiedzieć natychmiast. Dystans – do siebie i do innych – to wartość nie do przecenienia. Emocje, są niestety złym doradcą, gdy szaleją.

  1. Przyznaj się

Nie jest wstydem popełnienie błędu. Warto jednak, jeśli taka sytuacja ma miejsce, się do niego przyznać. Cywilna odwaga to podstawa.

  1. Stawiaj granicę

Owoc Twojej pracy nie jest Tobą. Owszem macie wiele wspólnego, ale nie stanowicie jedności. Pracuj nad tym, aby unikać raz popełnionych błędów, ale pamiętaj też, to nie one są Tobą. Ty je wprawdzie popełniasz, ale porażka jest nieodzownym elementem rozwoju. Co więcej, coś co dziś nazywasz potknięciem, przegraną lub fiaskiem, za jakiś czas może być przez Ciebie postrzegane jako doświadczenie.

  1. Nie waż siebie lekce

Krytyka nie powinna sprawiać, że czujesz się mniej wartościowym człowiekiem. Oczywiście, masz wady, jak wszyscy, możesz jednak nad nimi pracować. Przykre słowo nie umniejsza Twoich umiejętności, nie kwestionuje doświadczenia. Racjonalna uwaga powinna jedynie motywować do pracy nad sobą. Nigdy zaś – odbierać Ci cenne godziny snu i wypłukiwać magnez wraz ze stresem – od tego masz kawę.

  1. Zapomnij

Każda g***o-burza w internecie kiedyś się kończy. Nie chcesz chyba być jedyną osobą w sieci, która zbyt długo ją rozpamiętuje? Nie roztrząsaj zatem krytycznych pojedynczych słów. Idź do przodu, nie oglądając się za siebie dłużej, niż to konieczne aby stać się lepszym człowiekiem.

  1. Nie czytaj

Gdy wszystkie metody zawiodą i okaże się, że nie ma w Tobie dość dystansu do zdrowej i merytorycznej polemiki, albo nie ma jej z kim prowadzić, masz ochotę dyskutować godzinami z osobami, o których wiesz tylko tyle, że sprawiają Ci przykrość, ale mimo wszystko nadal tli się w Tobie chęć do dalszego działania (także takiego jakie jest przedmiotem krytyki), po prostu nie czytaj komentarzy i pamiętaj, że:

złość piękności szkodzi. Nie ma co szarżować 😉

Joanna Parafianowicz

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply