Joanna Parafianowicz

#ootd

Dzisiejszy dzień to prawdziwa gonitwa. Pobudka wczesną porą, aby wysłać syna do szkoły, od rana spotkania w kancelarii i zapomniane klucze, powrót do domu, home office, wizyta w studio TVN24 i znowu praca w domu, aby móc pojechać na 20 odebrać dziecko z treningu. Na koniec krótka wizyta w kancelarii, a później szybka wycieczka na całodobową pocztę. Gdzie jak gdzie, ale tam można spotkać nie jednego znajomego prawnika 🙂

W tym jakże zabieganym dniu towarzyszyły mi: beżowy kaszmirowy golf (kupiony w TK MAX), ołówkowa spódnica H&M z jesiennej kolekcji i czerwone czółenka marki Ryłko (początkowo – zaliczane przeze mnie do najbardziej niewygodnych butów na świecie, ale po zejściu bąbli i zabliźnieniu się ran – mogę w nich nadal chodzić), trench Burberry, który jest materiałem na całkiem odrębny wpis (niestety, wcale nieszczególnie pochlebny) oraz torebka Sabriny Pilewicz.

Joanna Parafianowicz

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply