Anna Ples

Z kim biorę prysznic, a z kim nie powinnam

Jeden z faktów o mnie, sprowadza się do bycia uzależnioną od wszelkiego rodzaju kosmetyków – zarówno tych do włosów jak i tych do ciała (o uzależnieniu makijażowym kiedy indziej).
Staram się powstrzymywać, hamować swoją radość z odwiedzin drogerii i perfumerii, ale jak do tej pory… nie udało mi się ani razu. Jednakże, właśnie dzięki mojej obsesji zbieractwa, przedstawiam Wam 6 kosmetyków bez których wrześniowe prysznice i kąpiele byłyby smutne, czas po kąpieli także. I jeden kosmetyk, który absolutnie odradzam.
1. Korres – żel pod prysznic wanilia i cynamon. Pachnę po nim jak baklava. Im lovin it. 🙈🖤
2. The Secret Soap Store – żel pod prysznic coconow, na przyszłość, kokos to mój ulubiony zapach. Jest cudny!
3. Natura Siberica – peeling do twarzy tylko dla mężczyzn. 🙃🙂 mój absolutny hit, który teoretycznie kupiłam dla swojego mężczyzny… ale okazał się uzależniający także dla kobiety.
4. Origin – peeling do ciała kokos i węgiel – daje skórę niemowlaka. Przysięgam.
5. Planeta Siberica – szampon balansujący. Jestem dumną posiadaczką 23 szamponów. To numer 24. Niezastąpiony kiedy moje włosy mają ostatnią fazę cyklu…
6. Palmer’s – kokosowy balsam do ciała w połączeniu z masażem ostrą szczotką. Daje efekt Wow. 🙃
W tym miesiącu moim największym rozczarowaniem był żel pod prysznic –  Natura Siberica o zapachu srebrnej brzozy – dopiero po zakupie uświadomiłam sobie, że to składnik większości leków i pachnie apteką. Tego nie lubię.
Anna Ples

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply