Anna Ples

„Mleko i Miód”

Mało która książka dotyka mojej duszy. Być może dzieje się tak dlatego, że słowa klucze w tych, które czytam na codzień to plamy opadowe, seryjny, modus operandi etc.

W ostatnich latach stałam się bardzo praktyczna, szkoda mi czasu na jakieś wydumane historie, w większości czytam tylko to co może poszerzyć moją wiedzę.

„Mleko i Miód” Rupi Kaur było jednym z wyjątków od bycia życiową realistką. Czekając, jak miałam do niedawna w zwyczaju, na pociąg relacji Kraków – Warszawa, udałam się do Empiku i mój wzrok przyciągnęła bardzo estetyczna, czarna, matowa okładka. Już sam tytuł tego krótkiego zbioru poezji brzmiał bardzo nostalgicznie, pięknie. A w środku… w środku odnalazłam siebie. Czytając wydawało mi się, że to ja to wszystko napisałam. Tomik podzielony jest na cztery części – cierpienie, kochanie, rozstanie i gojenie. I w każdej części, każda z Nas – kobiet – może odnaleźć siebie, swoją największa miłość, swoją straconą miłość, miłość swojej matki, nowe nadzieje.

Lubię sięgać po „Mleko i Miód” i czuć, że my kobiety, pomimo całej swojej wyjątkowości, jesteśmy do siebie bardzo podobne, podobnie wrażliwe ale czasem też podobie zranione i zawiedzione. Warto pamiętać, że na końcu każdej historii znajduje się rozdział o gojeniu.

Anna Ples

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    eM
    24 listopada 2017 at 17:59

    Aniu.. Dziękuję za ten wpis.. Tego potrzebowałam… Zaczynam od nowa..

  • Leave a Reply