Joanna Parafianowicz

Traktor Tadka, Bolid Bartka, a Klara robi porządki, czyli skarby Polski

Kiedy zdaje mi się, że mamy XXI wiek, ludzie są sobie równi, a związki partnerskie – nie mam tu na myśli formy prawnej, lecz podejście do obowiązków w relacji między ludźmi, są normą, wystarczy krótka wizyta w jednej z placówek Poczty Polskiej, aby dowiedzieć się, że się mylę i wywrotowo wychowuję moje dzieci. W niewinnych z pozoru książkach oferowanych swoim najmłodszym klientom i ich rodzicom, jeden z największych krajowych pracodawców i zarazem Spółka Skarbu Państwa, dzieli się z nami spostrzeżeniami na temat świata oraz ról płciowych rodem z czasu, gdy Poczta Polska – jak wynika z informacji na stronie internetowej – powstała, czyli sprzed 458 lat.

Kiedy bowiem chłopiec pracuje (Traktor Tadka), albo spełnia swoje zachcianki (Bolid Bartka), dziewczynka szykuje dom na powrót jednego lub drugiego z panów (Klara robi porządki). Wątpię bowiem, aby przy tym podejściu zakładać, że Klara utrzymuje relacje z większą liczbą mężczyzn. No, chyba, że Tadek to jej dorosły syn, który wprawdzie mieszka jeszcze z rodzicami, ale przynajmniej podjął pracę, dokłada się do czynszu i pokrywa część opłat licznikowych, a Bartek osiągnąwszy pewien pułap zamożności charakterystyczny dla części dojrzałych mężczyzn postanowił zainwestować w sportowe auto.

Wszystko jest kwestią wychowania i to wyłącznie od tych z nas, którzy są rodzicami zależy, czy córkę wychowamy na pewną siebie przedsiębiorczą kobietę umiejącą sobie radzić w życiu i ceniącą swoją pracę, a syna – na samodzielnego i pełnego szacunku do kobiet, młodego mężczyznę, który wie, że po przyjściu do domu nie wystarczy uciąć sobie drzemki w oczekiwaniu na podanie obiadu, a należy w jego przygotowaniu przynajmniej pomóc.

Nie jestem matką idealną, ale odczuwam radość, gdy mój 12-letni syn denerwuje się na mnie ilekroć to ja biorę się za ugotowanie makaronu, nie prosząc go o pomoc, a 5-letnia córka dla zabawy bierze stare gazety i przygotowane na podpałkę do kominka zużyte kartki z drukarki, wkłada je to torebki, staje na palcach, na palcach się porusza (udając, że chodzi na obcasach) i mówi: mam dużo pracy, idę do sądu.

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply