Anna Ples

O kobietach mówi się, że to słaba płeć…

Mówi, że to koniec, mówi że dłużej już nie może, żegna się, może nawet spisuje swoją „ostatnią wolę”.

„Oho” – myślisz sobie – pewnie znowu ma 37 stopni gorączki.

O kobietach mówi się, że to słaba płeć. I jest to największe kłamstwo jakie można usłyszeć na tym świecie. Kiedy mój partner, tzw. chłop jak dąb, zamknął kancelarię na cztery spusty (przy bólu gardła), zaszył się pod kołdrą (o dziwo znalazł siły by zagrać w fife 18), gorączkowo przeszukał internet by pozyskać wiedzę czy skuteczniejsza jest inhalacja czy płukanie gardła sodą (pouczając mnie przy tym jak przygotować taki roztwór) i poprosił o 3 herbaty z imbirem i miodem, ja w zeszłym tygodniu – ze wszystkimi kobiecymi dolegliwościami, gorączką zdecydowanie wyższą, zatokami bolącymi na każdy możliwy sposób, migreną – dałam radę przygotować (pomijając naukę do egzaminu na aplikację i inne obowiązki służbowe): śniadania, obiady, kolacje, zrobić pranie, prasowanie, sprzątanie, uśmiechając się przy tym i wow… nie informując go o tym, że źle się czuję. I to chyba jest jeden z błędów, które popełnia go być może większość kobiet – nie umiemy powiedzieć, że mamy dość, że idziemy leżeć, że obiadu nie będzie, że jesteśmy chore, zmęczone, złe.

Pytanie tylko, czy to ambicja, czy jakiś rodzaj wychowania dziewczynek w naszym społeczeństwie. Podsumowując, „ciekawostką” prawną – o do słabej płci, w większości samobójcami są mężczyźni, kryminologia pokazuje, że radzą oni sobie o wiele gorzej ze stresem. Utrata pracy jest dla nich częstym motywem do targnięcia się na swoje życie, robią to zazwyczaj przez powieszenie (kobiety bardzo sporadycznie wybierają ten rodzaj odebrania sobie życia, raczej sięgają po środki nieostateczne – tabletki). I to chyba kolejny błąd wychowawczy naszych rodziców, wychowujemy synów, wmawiając im że muszą być silni i zaradni… Niezależnie od płci każdy ma prawo do chwili słabości i powinnismy raz na zawsze skończyć wychowywanie dzieci mówiąc jakie być powinny, ze względu na swoją płeć.

You Might Also Like

3 komentarze

  • Reply
    Michał
    3 października 2017 at 14:52

    „Kobiety to słaba płeć” „I jest to największe kłamstwo jakie można usłyszeć na tym świecie” – może warto pochylić się nad historycznym rysem. Nie ma potrzeby Pani mecenas przypominać, że z powodów braku siły fizycznej t.j zdolności do utrzymania miecza kobiety nie miały zdolności do czynności prawnych. Obecnie o ile w ogóle używa się owego sformowania jako protezy bez wiedzy o tym skąd się wywodzi i jeśli to wyłącznie mogłoby się ostać w swej najbardziej prostej formie, ze kobiety są słabsze fizycznie od mężczyzn. Owszem kobiety nie wiem czy dziś czy obejmuje to szerszy zakres czasu są bardziej odporne psychicznie a mężczyźni mniej a dlaczego? Czy to cecha płci czy cecha wychowania? Stawiam na wychowanie, że inaczej wychowuje się płcie i mężczyznom stawia si wymagania jacy to niezłomni muszą być i wówczas każda porażka jest większa jak jest kobieta zaś często służy się pomocom i stawia się wymogów co do niezłomności. Bywa, że mężczyźni epatują swoją niedyspozycją nawet jeśli jest ona mała a kobiety z większą działają. Oba stanowiska w mej ocenie nie zasługują na rozpowszechnienie. Pierwsze by nie zajmować innych tym co możemy zrobić sami, drugi by nie ryzykować rozsiania choroby na innych, przez swoje zachowanie doprowadzić do rozwoju choroby czy „wbić” się w postawę męczennicy. Nie jestem przekonany, czy opublikowany artykuł ma charakter bezstronny a przedstawiona analiza obiektywnie pokazuje sytuację.

    • Reply
      Michal
      4 października 2017 at 01:57

      No niestety martyrologia idzie tutaj z meskiej w damska bardziej na portalu 😉

  • Reply
    Beata
    3 października 2017 at 21:56

    Ja jednak uważam ze to geny nie wychowanie. Owszem może kiedyś wychowywało sie kobiety pod tak zwany kloszem (i to tylko te z wyższych sfer bo nie wyobrażam dobie chłopki której od małego tłumaczy sie ze zawsze może liczyć na pomoc w związku z tym nie musi być silna) ale dziś od kobiet często wymaga sie więcej niż od mężczyzn. To kobietą od małego mówi się musisz być silna i uparcie dążyć do celu. Zreszta co tu dużo mówić w pracy to tez przeważnie kobieta musi udowadniać ze nie przypadkiem zajmuje takie stanowisko a żeby do niego dojść często kosztuje ja to o wiele więcej pracy nawet gdy przewyższa swoich kolegów wiedza i inteligencja. Mimo to nie użala sie nad sobą z byle kataru i nie stać ją na zapijanie porażek alkoholem i popadanie w depresje z byle powodu bo przecież ma dzieci dla których musi być wzorem prace w której po dwudziestu latach nadal udowadnia ze zasłużyła na swoje stanowisko i męża który bez niej już dawno umarłby z powodu kataru depresji albo alkoholizmu. Pozdrawiam wszystkie mądre silne i oczywiście piękne KOBIETY

  • Leave a Reply