Paulina Grajek

Roztargnienie

Chwalimy się, że jesteśmy zdolne do wykonywania na raz wielu czynności. Owszem panowie nam w tym nie dorównują. Robimy jednocześnie dwa miliony rzeczy. Mieszasz w garach, pomagasz dziecku w lekcjach, obmyślasz prezentacje dla klienta i jeszcze ustawisz w kalendarzu datę wizyty u szkolnego pedagoga. Znacie to? Ja mam tak non stop. Zwykle ogarniam ale czasami przegrzewają mi się styki i dzieją się dziwne rzeczy. Ciekawa jestem też Waszych opowieści o najdziwniejszych, czy po prostu mega śmiesznych małych lub większych wpadkach. Piszcie w komentarzach. Na razie ja plus zebrane po koleżankach przykłady kiedy styki się przegrzały i pojawiły się dziwne zjawiska.

Przykład pierwszy: jedziesz do przyjaciółki, najlepszej, wyrwałaś się na dosłownie półtorej godziny w niedzielne popołudnie. Przyjaciółka niedawno się przeprowadziła ale byłaś u niej już raz i piłaś kawę ma jej nowym balkonie. Jedziesz i radośnie dzwonisz spod furtki z pytaniem – jaki kochana masz  kod bo zapomniałam co mam wstukać (klasyka, zawsze zapominasz, za dużo kodów do zapamiętania jest ma Twojej głowie)? Przyjaciółka podaje Ci cały adres i tu następuje chwila milczenia… jesteś pod jej starym domem, na dodatek w zupełnie innej części miasta a do jej nowego mieszkania masz jakieś 20 min jazdy autem.

Przykład drugi: odjeżdżasz z parkingu z kubkiem pełnym tej wspaniałej aromatycznej i gorącej kawy, na którą miałaś taką ochotę. Z kubkiem stojącym ma dachu. Masz szczęście jeśli nie wylejesz a ktoś życzliwy pokaże Ci ma migi, że kawka ma dachu jedzie z Tobą. Przyznajcie się ile razy tak pojechałyście, bo ja nie zliczę rozlanych kaw.

Przykład trzeci: wychodzisz z domu albo z biura prowadząc ożywiona rozmowę telefoniczną z przyjaciółką, mamą, mężem. Zaraz, cholera, gdzie jest moja komórka. Szukasz gorączkowo dookoła siebie, grzebiesz w torbie i sprawdzasz w kieszeniach płaszcza. Moja ulubiona puenta to „zaraz mamo muszę na razie skończyć bo nie mogę cholera znaleźć telefonu”

Przykład czwarty: dostajesz wezwanie na policję gdzie okazuje się, że okradłaś stację benzynową u Ciebie na osiedlu. Oburzona zaprzeczasz a mina Ci rzednie kiedy miły pan policjant puszcza Ci nagranie z monitoringu, na którym widać jak zadowolona tankujesz do pełna, kończysz, powiewając połą płaszcza wsiadasz do auta, poprawiasz usta błyszczykiem (to mój ulubiony fragment tego filmu) i z impetem odjeżdżasz w siną dal. Oczywiście nie zaglądając po drodze do kasy….

Przykład piąty: jedziesz jak ten koń z klapkami na oczach autem do pracy, codziennie ta sama droga. Parkujesz. Stop. Miałaś dzisiaj wizytę u okulisty z Twoim ukochany dzieckiem, które szczęśliwie odstawione do szkoły zaczęło już lekcje, termin u pani doktor przeleciał a Ty musisz zapisać je po raz drugi i tym razem postarać się bardziej.

Na szczęście nigdy nie zdarzyło mi się zapomnieć odebrać dziecka ze szkoły ale i o takich przypadkach słyszałam. Kiedy mama wraca do domu rozpakowuje zakupy i jakby jej czegoś brakuje…. Cicho tak jakoś. Znam też przykład mamy, kora poszła odebrać dziecko,  którego nie było w przedszkolu bo akurat znajdowało się na tygodniowym wyjedzie do babci.

Moi synowie notorycznie za to wychodzą z psem nie zabierając psa. Nawet smyczy nie biorą. Wracają zwykle z parteru a mieszkamy ma trzecim piętrze. Więc panom też się zdarza.

Okej, teraz Wy, dość się już odsłoniłam w tym materiale.;)

 

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Ewa
    4 października 2017 at 14:15

    Powiedzmy szczerze – telefon z dual sim to z jednej strony dobrodziejstwo (szukasz jednego telefonu) ale i czasami problem. W mojej pracy jestem już sławna – ciężki dzień, dużo tematów, myślisz o domyu, pracy i tysiącu innych rzeczy – wybierasz numer i do swojego dyrektora mówisz „Kochanie” i zaczynasz gadać jak do męża. Dobrze że dyrektor jest fajnym człowiekiem to problemów nie było, tylko kupa śmiechu… No i nowa „historia” firmowa…
    A do tradycji już należy to że zabieram portfel mojego męża jadąc do pracy jak on zostaje u Teściowej… Co ja poradzę na jego manierę wrzucania o do mojej torebki albo do skrytki samochodowej…

  • Leave a Reply