Katarzyna Dobrowolska

Miłość i inne używki

To nieprawda, że miłość jest ślepa, skoro zakłada różowe okulary (Andrzej Majewski)

Ten materiał nie będzie o kawie, chociaż śmiało mogę zaliczać się do jej miłośników. O miłości dużo się mówi, jeszcze więcej się pisze i chyba nikogo nie trzeba namawiać do zakochania. Stan ten nie tylko zmienia nasze postrzeganie świata, ale również przynosi wiele korzystnych efektów w sferze naszego zdrowia i funkcjonowania organizmu. W poszczególnych fazach zakochania wydzielane hormony różnie oddziałują na nasz organizm. Rozbierzmy zatem miłość na czynniki pierwsze…

Nie ma bardziej szczerej miłości, niż miłość do jedzenia (George Bernard Shaw)

Fenyloetyloamina – to właśnie hormon, który wydziela się u zakochanych w pierwszej fazie ich miłości. dlaczego przeżywamy początek miłości tak intensywnie? Bo fenyloetyloamina, czyli amina endogenna, produkowana przez nasz organizm, jest analogiem amfetaminy, wytwarzanym w stanach emocjonalnych. Co więcej badania wykazały istotny wpływ tego hormonu w łagodzeniu objawów depresji, dobroczynne działanie na układ nerwowy, utratę wagi, czy tez nawet wspomaganie trawienia. W związku z takimi właściwościami, hormon znalazł zastosowanie między innymi w środkach hamujących łaknienie.

Nadto, pozytywne działanie hormonu u osób cierpiących na depresję zostało potwierdzone w badaniach klinicznych nawet w tych przypadkach, w których zadowalających efektów nie przynosiło standardowe leczenie. Niezwykle istotna korzyścią uwalniania się w naszym organizmie fenyloetyloaminy jest również to, że odczuwamy znaczącą poprawę nastroju, co zapewne jest związane z uwalnianiem się dopaminy.

Kochać – w kimś drugim siebie pokonać (Fryderyk Christian Hebbel)

Endorfiny, czyli hormony szczęścia są produkowane przez przysadkę mózgową, podwzgórze i rdzeń kręgowy, a uwalniane są przy takich czynnościach jak zwykłe okazywanie sobie czułości, w stanach silnych emocji, wykonywania ćwiczeń fizycznych i… spożywaniu pikantnych potraw. Hormony te działają uspokajająco, redukują uczucie stresu oraz blokują odczuwanie bólu.

Dopamina jest kolejnym ważnym hormonem wytwarzanym w dużych ilościach w stanie zakochania i miłości. Stężenie tego neurohormonu wzrasta w mózgu, kiedy odczuwamy pozytywne emocje. Układ dopaminergiczny pełni strategiczną rolę w poczuciu szczęścia, ale również w okresie radzenia sobie ze stresem czy w chorobie. Mamy więcej chęci do działania i energii w stanie zwiększonego wydzielania dopaminy. Co więcej, dopamina stymuluje wytwarzanie oksytocyny, zwanej hormonem bezpieczeństwa, zaufania i miłości. Oksytocyna pozytywnie wpływa na relacje międzyludzkie, sprzyja otwarciu się na otoczenie, innych ludzi i uczucie empatii, a jednocześnie redukuje poziom stresu przez stymulację wydzielania serotoniny i dopaminy. Oprócz wskazanych korzyści, oksytocyna jest hormonem niezbędnym w prawidłowym funkcjonowaniu i regeneracji mięśni. Naukowcy pracują już nad lekami wykorzystującymi ten zbawienny wpływ w leczeniu osób cierpiących na utratę masy mięśniowej.

Począwszy od pełnego wieku, wszystkie romanse są poważne. Tak samo jak zawały (John Maxwell Coetzee)

Co ważne, należy wyraźnie odróżnić od siebie stan zakochania z uczuciem miłości. Naukowcy wskazują bowiem, że zakochanie często może wiązać się ze stresem, a wskazane powyżej korzyści zdrowotne są zauważalne w relacjach stabilnych. Naukowcy State University of New York at Stony Brook wykorzystali funkcjonalny magnetyczny rezonans jądrowy (fMRI) w celu sprawdzenia jak wyglądają struktury mózgowe ludzi zakochanych. Wśród badanych znajdowały się pary z krótkim stażem oraz związki z długoletnim stażem. W obu grupach wykazano aktywację struktur mózgowych odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności, w których występują ośrodki związane z dopaminą. W innych częściach mózgu naukowcy stwierdzili jednak znaczące różnice. W szczęśliwych, długoletnich związkach aktywowane są bowiem obszary odpowiedzialne za przywiązanie, natomiast mniejsza aktywność występuje w obczarach związanych z odczuwaniem niepokoju, lęku. Z drugiej strony mózgi ludzi żyjących w krótkich związkach, nawiązujących romanse wykazywały dużą aktywność w obszarach związanych z niepokojem, obsesją i napięciem.

Miłość ludzi nie poddaje się władzy bagnetów. (Napoleon Bonaparte)

Na zakończenie – czy feromony to afrodyzjak czy iluzja? Z całą pewnością wpływają na zachowania zwierząt, ale nie wykazano naukowo, że feromony wykazują podobny wpływ na ludzi. Faktem jest, że jedne osoby nas zachwycają, a inne nie. Pozostaje wciąż zagadką, dlaczego tak się dzieje, a jak wiadomo, tajemnice potęgują uczucie ekscytacji.

Katarzyna Dobrowolska

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Andrzej
    30 grudnia 2017 at 00:30

    Nie spodziewałem się, że na portalu prowadzonym przez piękne prawniczki, przeczytam o chemii i fizjologii 🙂 Gratuluję rozległości zainteresowań i erudycji! Nie chciałbym Was Panie spotkać w sądzie – w tej samej sali – na przeciwko mnie. Głupio by mi było przegrać, a nie miałbym sumienia wygrać … 🙂 Pozdrawiam!

  • Leave a Reply