Anna Ples

Książki Camili Läckberg

Z reguły wolę literaturę faktu i bardziej pasjonują mnie historie prawdziwych zabójstw, niż te będące wytworem wyobraźni autora. Mam jednak sentyment do skandynawii i skandynawskich autorów, w tym do Camili Läckberg.

Po ostatniej powieści Camili Läckberg pod tytułem „Pogromca Lwów” czułam spory niedosyt, że to już koniec historii mających miejsce w małym miasteczku – Fjällbacka, w którym zdążyła zginąć już połowa miasta. Autorka zrobiła jednak niespodziankę i powróciła z „Czarownicą”. Jestem w trakcie czytania ale jest naprawdę dobrze.

Ponownie umiejętne połączenie przeszłości i teraźniejszości plus aktualny temat związany z problemem uchodźców. Próżno tutaj oczywiście o jakąś logikę. Typowe schematy przykładny policjant i szef, który zawsze zepsuje swoją robotę, zwalając oczywiście wszystko na podwładnych, trochę dramatu, trochę napięcia. Wszystko to jednak daje przyjemną lekturę, kiedy przymkniemy oko na fakt o którym wspominałam już na początku. To znaczy na to, że w małym szwedzkim miasteczku, gdzie wszyscy się znają, trup ścieli się gęsto.

W najnowszej powieści mamy zaginięcie czteroletniej dziewczynki, dziewczynka ginie z farmy, z której 30 lat wcześniej zaginęła inna czterolatka, która jak się okazało została zamordowana przez dwie nastolatki, które teraz jako dorosłe kobiety znowu są we Fjällbace, akurat w czasie zaginięcia kolejnego dziecka…

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply