Anna Ples

Morderstwo w Orient Expressie

Zacznijmy od tego, że to, co w tym filmie stało się z wąsami detektywa Poirota, to prawdziwa tragedia, a także żałoba, dla niektórych, w szczególności dla mojej Mamy, psychofanki serialowego looku belgijskiego detektywa. Z tego powodu zadeklarowała, że do kina się nie wybierze.


Ja postanowiłam zaryzykować i wraz z narzeczonym (dźwięk łamanych męskich serc…) udałam się do kina. Oczywiście w środę. W końcu to tania opcja w Multikinie (14 zł za bilet 🤷🏼‍♀️) a prawnicy nie zarabiają kokosów.

Zacznijmy od tego, pomijając naprawdę okropne wąsy, wyglądające jakoś bardzo nie-belgijsko, że sam dobór aktorów jest bardzo udany. W filmie nakręconym przez Kennetha Branagha, na podstawie bestsellerowej książki Agathy Christie, gra sama śmietanka. W rolę detektywa wciela się sam reżyser, oprócz tego na ekranie, w najsłynniejszym pociągu świata, można zobaczyć Michelle Pfeiffer, Johhny’ego Deppa czy Judi Dench.

Samą fabułę skupiająca się na morderstwie biznesmena i na szukaniu winnego wśród pasażerów pominę. Obciachem byłoby nie znać. A do kina polecam się udać. Jak najszybciej i jakoś przeboleć te naprawdę okropne wąsy.

 

foto: materiały prasowe

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Zatorio
    11 grudnia 2017 at 08:14

    Nawiązując również do filmu… Nie ma takiego wagonika, którego nie można odczepić! 😉 (mam nadzieję, że nie muszę nikomu tłumaczyć, że żartuję?) Pozdro dla Szczęściarza!

  • Leave a Reply