Joanna Parafianowicz

Lublin pięknym miastem jest!

Wstyd się przyznać, ale w moim niekrótkim już życiu w Lublinie byłam dotychczas raz, w dodatku przejazdem. Dlatego nie ukrywam, że możliwość spędzenia w nim nieco więcej czasu, to była dla mnie prawdziwa frajda. Choć miastu z pewnością należy poświęcić znacznie więcej czasu, w ekspresowym tempie zobaczyłam to, co najważniejsze – piękną starówkę. Postarałam się także o to, aby spróbować rekomendowanego przez Czytelników jedzenia. Pozostaje mi nieco żałować, że nie udało mi się odwiedzić żydowskiej restauracji. Widocznie jest mi pisana następnym razem.

Lublin, to niewątpliwie miasto kontrastów. Tuż obok pięknych i odnowionych kamieniczek, mamy nieźle funkcjonujący bazarek z absolutnie wszystkim. Obok Rossmana, oddziałów dużych banków i innych przejawów aktualności, w niektórych miejscach można odnieść wrażenie, że czas stoi w miejscu. Karp sprzedawany przy głównym trakcie, masa obcokrajowców zza wschodniej granicy, butiki z cenami, o które strach spytać i tłumy turystów sprawiają, że Lublin kipi energią, której próżno szukać choćby w moim rodzimym mieście, czyli w Warszawie.

Z pewnością powrócę, mam nadzieję, że na dłużej.

Tymczasem, za wspaniałą gościnę serdecznie dziękuję IBB GRAND HOTEL LUBLINIANKA

 

 

 

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply