Anna Ples

Niemiłość

Jeżeli zastanawiacie się na co warto wybrać się do kina, to zachęcam do obejrzenia nowego filmu twórcy kultowego Lewiatana. Andriej Zwiagincew – bo o nim mowa, stworzył film, który nie tylko jest metaforą Rosji, ale w dużej mierze niestety też współczesnej rodziny.


Akcja filmu skoncentrowana jest na poszukiwaniach zaginionego, małoletniego syna głównych bohaterów. Para jest w trakcie rozwodu. Każdy z nich ma już nowe życie. Ona spotyka się z bogatym mężczyzną, on z młodszą kobietą, która jest z nim w ciąży. W tym wszystkim ciężko znaleźć miejsce na syna z poprzedniego związku, więc rodzice próbują nawzajem przerzucić na siebie odpowiedzialność, byleby tylko nie spadła ona na nich. Gdzieś w tle, w tym braku miłości słychać propagandowe komunikaty prasowe, o zgniłym zachodzie, o konflikcie w Donbasie. Wszyscy dookoła są „zimni”, nawet wolontariusze szukający dziecka, wydają się cierpieć na ten brak miłości. Z drugiej strony pewna gra pozorów, w pracy u głównego bohatera, ojca zaginionego chłopca, pracownicy nie powinni się rozwodzić, powinni być religijni etc. Każdy powtarza to jak mantrę, nikt w to naprawdę nie wierzy.


Do smutnej historii rodziców, którzy jak według mnie wynika z całości tego co działo się na szklanym ekranie, chyba niewiele nauczyli się na błędach jakie popełnili, dochodzi smutny obraz szarej Rosji. Szarej, ale według mnie bardzo pięknej, surowej i zimnej. Ze starymi budynkami, brudnymi klatkami schodowymi, brzydkimi meblami w mieszkaniach większości klasy średniej.Ja osobiście byłam zachwycona przedstawionym krajobrazem, podobnie jak słynną już okładką polskiego wydania pewnej gazety… 🙂 Może się to łączyć w jakiś sposób. Lubię realizm.


Zachęcam do wybrania się na niemiłość, może się okazać, że sami z refleksją spojrzycie na uczucia, które towarzyszą Wam w życiu codziennym. Film puszczany jest (przynajmniej w Warszawie) między innymi w Kinotece czy Kinie Luna.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply