Joanna Parafianowicz

A ty pisz diss za dissem…

Lubię jasne zdania i proste przekazy.

Lubię prawo i lubię prawość, choć nie dla każdego to pojęcia tożsame. Lubię dawać coś z siebie komuś, lubię rozmawiać, lubię pomóc. Lubię poświęcać swój czas dla innych, lubię uczyć, słuchać, dyskutować, lubię się nie zgadzać. Lubię moją pracę i życie, lubię to jak fajne mam dzieci, narzeczonego, rodziców i zoo, które mieszka w moim domu. Lubię to, że włosy mi się kręcą i puszą, bo lubię to jaka jestem. Lubię poniedziałki, bo to w nie zaczynam kolejne diety. To ważne, bo lubię też chipsy z Lidla. Lubię moich klientów, sędziów przed którymi staję, bo lubię moją pracę i lubię to, co mi daje każdego dnia. Lubię to, że co czwartek siadam do pisania felietonu i lubię to, że nie zawsze od razu wiem o czym będzie. Lubię mieć swoje zdanie i lubię je wyrażać. Lubię to, że nie każdy się ze mną zgadza i lubię to, że z każdym umiem się spierać.

Lubię też mieć wątpliwość…

Lubię hip-hop i lubię rap. Lubię Łonę i lubię słowa: „A ty słuchasz i zanim skończę już przeczysz, bo w tym co mówię widzisz tylko nóż w plecy. Wierz mi, trudno o zaufanie, gdy tak pięknie bezgrzeszni chwytają za kamień.”. Lubię też Tede i lubię zdanie: „Ty pisz diss za diss’em, ja ci odpiszę najfajniejszym długopisem”. Bo lubię to, że po każdej g***burzy, której jestem bohaterką, przychodzą mi do głowy nowe pomysły…

To tyle mojego komentarza na temat totalnego szaleństwa, które od wczoraj panuje w internecie w związku z ofertą patronatu opartego na mojej pracy, czasie i wysiłku w zamian za to, że przekażę komuś moją wiedzę.

 

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Monika
    1 marca 2018 at 15:05

    Gdzie jest ta gówno burza? Fajny tekst

  • Leave a Reply